Time Rift Wiki
Advertisement

Rodzaj zadania: poboczne

Opis: Po długich poszukiwaniach aktualnego miejsca pobytu Helronta, dowiedziałeś się, że po śmierci ojca uciekł on jak najdalej od swojego domostwa, aż na południowy kraniec kontynentu, gdzie zaczął uprawiać ziemię na wzór swego rodziciela. Z czasem jego gospodarstwo się rozrosło i zaczął zatrudniać sporą ilość osób do uprawy ziem z których plony sprzedawał do okolicznej wioski. Jednakże od pewnego momentu coś się zaczęło zmieniać i gospodarstwo podupadło, a sam Helront zaczął się zajmować czarną magią. Krążą plotki, że wszystko zaczęło się od jego częstych wizyt przy czarnym drzewie w okolicy, gdzie odkrył tajniki magii śmierci. Udało Ci się dotrzeć do jednego z jego pracowników, który twierdzi, że Helront oszalał i zaczął ciągle coś mamrotać o przywróceniu swojego ojca do życia. Z czasem niektórzy z chłopów tam pracujących zaczęli ginąć w niewyjaśnionych okolicznościach, co skłoniło Twojego rozmówcę do ucieczki. Niewiele później na tamtych ziemiach zaczęli się pojawiać ożywieńcy. Gdy problem stał się poważny, królestwo wysłało cały oddział do zbadania tejże sprawy, jednakże nikt z nich nigdy nie powrócił.

Dzięki zebranym informacjom udało Ci się odnaleźć Helronta w opuszczonym młynie i odkryłeś, że miejscowe legendy nie kłamały i faktycznie stał się on nekromantą odpowiedzialnym za plagę ożywieńców. Zakradłeś się do pokoju i Twoim oczom ukazał się zgarbiony, blady jak ściana człowiek od którego wyczułeś niemalże powalającą aurę wszechogarniającej nienawiści i zepsucia. Udało Ci się podsłuchać część jego monologu zanim zauważył Twoją obecność i Cię zaatakował. "Jestem już tak blisko... Tyle lat nauki na marne... Mógłbym go już wskrzesić, gdyby nie ten przeklęty amulet... Gdzie on do diaska jest? Przecież leżał w sakiewce ze złotem... To na pewno sprawka tych chłopów... A jednak, żaden z nich nie wiedział co się z nim stało..."

Niestety nie było Ci dane dowiedzieć się czegokolwiek więcej gdyż jak zauważyłeś w trakcie walki Helront kierował się zasadą - najpierw zabij, a dopiero potem zadawaj pytania. Wydawać by się mogło, że śmierć nie jest mu obca, a jednak gdy konał na jego twarzy malowało się szczere niedowierzanie, a jego ostatnie słowa brzmiały: "A więc to takie uczucie..."

I tymże sposobem, nadal nie zyskałeś żadnych wyjaśnień, ani domknięcia, którego tak bardzo pragnąłeś. Odnalezienie Helronta i jego śmierć, przyniosła więcej pytań niż odpowiedzi. Ostatnim tropem jaki Ci został był wspomniany przez niego amulet. Przemierzyłeś okolicę w poszukiwaniu informacji i dotarłeś do kupca w porcie, który swego czasu go nabył. Okazało się, że pewnego dnia przyszedł do niego chłop pracujący u Helronta i chciał mu go tanio sprzedać. Kupiec widząc poddenerwowanie sprzedającego i domyślając się, że pochodzi on z kradzieży dobił z nim targu, mając nadzieję, że odsprzeda go z zyskiem. Dopiero gdy tuż po jego kupnie zobaczył, że rzeczony chłop zabrał zapłatę i uciekł w podskokach, zorientował się, że coś musi być z nim nie tak. Gdy odkrył, że jest to bezwartościowa podróbka w przypływie złości wyrzucił go do morza, a ku jego zdziwieniu chwilę po wpadnięciu do wody został pożarty, przez jak to określił morskiego potwora. Kupiec nie za bardzo wiedział jak go opisać gdyż nigdy w życiu czegoś takiego nie widział. Wyglądał on ni mniej, ni więcej jak przerośnięta ryba z gigantyczną szczęką. A zatem zacząłeś szukać w pobliżu portu ryby z gigantyczną szczęką, w nadziei na znalezienie amuletu.

Wymagania

Nagrody

Advertisement